13 komentarzy

  1. qjpus

    Zrób kupę od żłóbka, żeby Malutkiemu Jezuskowi było cieplej.

    Do każdej bezrozumności można znaleźć wytłumacznie.

    Judasz był oburzony na zużywanie drogocennego olejku do obmycia stóp Jezusa? – no przecież w ten sposób manifestował ukochane przez Franciszka dbanie o ubogich.

    • ktos kto to przeżyl

      Nie potepiam Chylińskiej. jezeli to Ona mowi to jest to baba z, która mozna konkretnie dyskutowac. Olejek? tak, Chrystus powiedzial; Mnie macie tu chwilę, a ubogich zawsze miec będziecie. Chrystus wymaga od nas konkretnej postawy wobec Niego. Moze tyle wystarczy.

  2. kawon

    Jedną sprawą jest szczerość serca, i tej może Agnieszce Chylińskiej nie brakuje (o ile była szczera przed kamerami, w co wierzę). Drugą jest kultura osobista i to, co wypada powiedzieć w przestrzeni publicznej, na wizji – i tu mamy zgrzyt.
    Ale jeżeli choć jedna osoba pomyślała „jeżeli ona tak może, to ja, z moim językiem, też się odważę odezwać do Boga” – i pierwszy raz w życiu szczerze się pomodlił, to niech ci wszyscy oburzeni się schowają i zamilkną. Dlatego, choć osobiście zupełnie mi się nie podoba taki język, nie mam odwagi by krytykować czyjeś osobiste świadectwo modliwty.

  3. Kasia

    Agnieszka na pewno potrzebuje Boga i go szuka, ale jest bardzo pogubiona -żal mi jej 🙁
    Jej tzw „modlitwa” jest zaprzeczeniem tego co mówi słowo Boże w liście św. Jakuba 3,1-12. Proszę czytajcie Biblię.
    Niestety artykuł jest pełen błędów…. 🙁
    Bóg nie jest religią!
    Pozdrawiam

  4. Andrzej

    „Nabożne” świadectwa to nie jest kwestia retoryki. I w ogóle nie odczuwam potrzeby antynomizowania nabożnych i bezbożnych świadectw. Każde, myślę, znajdzie swojego odbiorcę. I Bogu niech będą dzięki. Amen.

  5. Anna

    Tylko w przypadku tego typu wypowiedzi publicznych myślę o tym, czy rodzice nie mają prawa do dobrego imienia? Gajda napisał w swojej książce że chociażby rodzice dali nam tylko życie to trzeba podziękować za to co dobre i iść dalej bo w swoim życiu dali nam tyle ile mogli , są tylko i aż ludźmi ze swoimi ograniczeniami.I druga rzecz – jak na tego typu wypowiedzi publiczne reagują własne dzieci i co usłysza od rówieśników np zbyt drastyczne wypowiedzi o własnej śmierci
    .

  6. ktos kto to przeżyl

    Nie potepiam Chylińskiej. jezeli to Ona mowi to jest to baba z, która mozna konkretnie dyskutowac. Olejek? tak, Chrystus powiedzial; Mnie macie tu chwilę, a ubogich zawsze miec będziecie. Chrystus wymaga od nas konkretnej postawy wobec Niego. Moze tyle wystarczy.

  7. Sucjar23

    Sory bardzo teraz wszystko idzie pod publiczkę. I po pierwsze lewaki teraz rządzą. Prawica raczej nigdy nie dojdzie do władzy.

  8. Sinceriusz

    Pani Angeliko, publikuje Pani różne teksty. A jaki jest Pani stosunek do kwestii moralno-etycznych, które reprezentuje Kościół? Co Pani sądzi o mieszkaniu przed ślubem, itp. Czy jest Pani wierna Jezusowi, który przemawia przez swój Kościół.

    Proszę o odpowiedź.

  9. Katolwica

    Panie Szymonie,
    Sądzę to, co mówi KK, ale jednocześnie uważam, ze niektóre przykazania są trudne (lub ekstremalnie trudne) do przestrzegania. Ludziom zdarza się pobłądzić. Ja nie jestem wyjątkiem.

    • Sinceriusz

      Wszyscy jesteśmy grzesznikami. Zarazem musimy pamiętać, że ekstremalnie trudne, nie oznacza, że niemożliwe do wprowadzenia w życiu.

  10. Marcin

    „Nie wytrzymam tego kurwa, pomóż mi!” – normalnie jak bym siebie słyszał, tylko ja skróciłem do ,,kurwa mać” bo na inne słowa już nie miałem siły, niby strzelone w powietrze, ale moje serce bardzo dobrze wiedziało do kogo to kieruje. Czasami ładunek emocji (w moim przypadku to lęk, przerażenie i rozpacz) jest tak potwornie wielki że żadne inne słowo tego nie uniesie.
    Pozdrawiam

  11. Ja Agnieszkę uwielbiam i cenię bardzo za jej szczerość. Też0 doskonale ją rozumiem, bo też dostałam kopa w dupę od życia i to nie raz.
    Cukierków chrześcijaństwo gdy się ma kochających rodziców, teściów którzy choć na jeden weekend w miesiącu wezmą wnuki do siebie lub na wycieczkę żeby odciążyć młode małżeństwo, gdy nie ma problemów z jakimi można by się mierzyć, zdrówko dopisuje, to wiara w Boga to żaden wyczyn. Jednak gdy się wszystko sypie po całości i nie masz nawet do kogo zadzwonić by usłyszeć ciepłe słowo wsparcia, bo matka chora psychicznie, zniszczyła Ci życie i jeszcze sprawy w sądzie zakładała, gdy macierzyństwo Cię przytłoczyło, a mąż nie wspierał, gdy urodziło się dziecko niepełnosprawne – to jest wyczyn nie zwątpic w Boga, wierzyć w Niego, nie odwracać się.

Pozostaw odpowiedź Sinceriusz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *