12 komentarzy

  1. zykes

    W Piekle znajdzie się wszystkie cnoty za wyjątkiem pokory, a w Niebie znajdzie się wszystkie wady za wyjątkiem pychy – pani pyskata, wulgarna i prymitywnie rozumująca.
    Siuśmajtkowy rewolucjonizm czyli dokladnie katolewacka gangrena w konlejnym stadium rozkwitu.

    • Maciej Meller

      Człowieku, przeczytaj jeszcze raz swój komentarz: pomyśl! Agresja zamiast refleksji nie ma nic wspólnego z Niebem. Z całą pewnością! wygląda na to (nie wiem, czy tak jest), że brakło Ci argumentów, więc piszesz to, co piszesz. Pozwól, że zacytuję: „Jeśli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?”

      • zykes

        pyskata:
        > Będę pytać, poddawać pod wątpliwość i pyskować, ile wlezie.

        wulgarna:
        > Najpilniej strzeżona tajemnica świata: życie to gówno.
        > Wypierdol córkę w kosmos
        > Pierdol system – padnij komuś w ramiona
        (blog autorki: https://zelbeton.wordpress.com/2017/09/)

        > prymitywnie rozumująca
        całość: rozumienie czym jest „intelekt”, rewolucyjna roszczeniowość, oczywista sprzeczność lewackiego rewolucjonizmu z Chrześcijaństwem, wykolejona intelektualnym potworkiem lewackiego „intelektu”, który rozumie swoją rolę markistowsko, czyli jako pyskowata roszczeniowość w imię aktualnego „proletariatu” w jednym szeregu ze stadem podobnie „myślących”, a nie jako imperatyw odkrywania prawdy materialnej o zjawiskach z otaczającej rzeczywistości.

  2. thorgi

    Zykes wg mnie napisał zbyt mocny komentarz jak na katolicki portal. Z drugiej strony faktycznie nie wiem jak połączyć te ‚lewoskrętne’ historie Pani Angeliki z KK…

    • Katolwica

      Ale co dokładnie nie wie Pan jak pogodzić? Przecież to, ze katoliczki wcale nie musza być bierne i słabe, to właśnie wynika z KK, który ceni odwagę. Pozbycie się mentalności konsumenckiej tez jest czymś, o co Kościół zabiega. Nic, co tutaj napisałam, nie jest sprzeniewierzeniem się nauce KK, lecz dzieleniem się indywidualnym duchowym i intelektualnym doświadczeniem.

      • Kacha

        Dlatego właśnie potrząśnięcie KK dobrze powinno mu zrobić: bo zbyt proste i „jedynie prawdziwe” stały się te połączenia prawicowej narodowo-katolickiej ideologii z katolicyzmem. Kościół powinien być powszechny – dla wszystkich, którzy traktują życie jako wędrówkę do Boga, bez względu na poglądy na temat płci, polityki, historii. Jezus był totalnie niezależny od tych wszystkich poglądów, praw, zasad. Był niesamowicie otwarty na każdego człowieka i robił wiele rzeczy wbrew temu, co powszechnie było uważane za sprawiedliwe czy słuszne. Osobiście jestem zafascynowana tą rewolucyjnością Jezusa. Popieram ludzi, którzy wychodzą poza schematy, by posiać trochę pozytywnego fermentu, bo do tego wezwał nas Chrystus, o tym też mówi Franciszek. Pozdrawiam.

        • zykes

          @Kacha

          Szklane paciorki niejednokrotnie wykazały swoją zaniewalającą siłę wobec umysłów na niskim poziomie rozwoju.
          Rewolucyjny romantyzm jest wyjątkowo silnie zniewalającym szklanym paciorkiem.

          • thorgi

            Mnie najbardziej dziwi, to że tych rewolucji trochę już było. Owoce ich, jakie są każdy widzi… No, ale cóż każda epoka ma swoje rewolucje lub herezje 😉

      • zykes

        Pani dokładnie konsumencką mentalność i to w jej roszczeniowych stanach „należy mi się!!!” prezentuje, zaś Pani wywody stoją w natychmiastowej sprzeczności z „Kto z Was chce być największym spośród wszystkich niech się stanie sługą.”

        Pani indywidualne doświadczenie są wielokrotnie już przerabianymi błędami z przeszłości, o których gdyby Pani zamiast pompować się lewackimi chciejstwami w fałszymym przekonaniu, iż to „intelektualizm”, tylko używała umysłu do poznania, w tym historii, to by Pani wiedziała.

        Niestety żyjemy w durnych czasach, których każdy nieuk jest rozzuchwalany zewsząd (w tym także ze strony Kościelnej) do obnoszenia się ze swoim nieuctwem i wypyskowania sobie dlań szacunku jak dla nobliwego namysłu.

  3. niebodlagrzesznikow

    Pani Angeliko,
    zgadzam się z Panią, że wszyscy współtworzymy Kościół – naszą wiarą, ale też naszymi umiejętnościami, talentami, pod warunkiem, oczywiście, że jakoś je w kształtowanie Kościoła angażujemy. Nie przepadam za Pani nieco wojowniczym stylem pisania 😉 ale co do meritum – zwykle mam podobne zdanie. Jak choćby co do przewidywanej liczebności wiernych Kościoła katolickiego. Nie chciałabym, żeby nasza wspólnota się kurczyła liczebnie, ale już się tak dzieje i raczej nie mam złudzeń, że ten proces nagle się odwróci. Dlatego staram się zaszczepiać w ludziach chęć wchodzenia w głąb wiary, stawiania pytań Bogu i Kościołowi, dzielenia się swoim doświadczeniem i słuchania (czytania) doświadczeń innych ludzi. Bez lęku, w dużym zaufaniu. Niech przynajmniej ci, którzy zostaną, mają otwarte kochające serca.
    Feministka? Hmmm… Ostatnio zostałam tak nazwana i w zamyśle autorki tego określenia nie miał to być komplement. Sama nigdy nie określałam się w ten sposób. Po prostu, nie miałam takiej potrzeby. Teraz się zastanawiam.
    Pozdrawiam serdecznie

    • Katolwica

      Dziękuje za Pani mądry komentarz 🙂 myślę, ze spadek liczebności wiernych może nas nieco wyleczyć z tryumfalizmu i pomoc skupić się na formacji duchowej. Co do feminizmu – mysle, ze kłopot Kościoła z feminizmem polega między innymi na tym, ze najbardziej znane polskie feministki popierają np. prawo do aborcji na zadanie czy in vitro. Dobrze nam jednak zrobi rozróżnienie między poglądami konkretnych osób od całości ruchu feministycznego, który jest baaaardzo różnorodny. My z Kacprem określamy się jako feminiści (choć oczywiście nie postulujemy niczego, co jest jawnie sprzeczne z KKK itd) , za co oczywiście i tak dostajemy po głowach pałką kościelnej prawilnosci 😉 pozdrawiam Panią ciepło!

      • Andrzej

        Ughmmm, te etykietki. Moja Mama była kobietą i moja Żona też. Więc, jeśli już – to ja też jestem feministą. Podejrzewam – bardzo różnym od wielu innych, a już na pewno od tych z „czarnego protestu”. W każdym razie jeśli dostaje Pani „pałką kościelnej prawilności”, to nie sądzę, by to była kościelna prawilność. Kościelna prawilność nie używa pałki 🙂 Mnie Pani poglądy, różne tu i ówdzie od moich, kompletnie nie przeszkadzają, a bywa, że – też tu i ówdzie – inspirują. Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *